Polska poezja w sieci

Serwis polska-poezja.pl jest finansowany ze środków Fundacji im. Maurycego Mochnackiego

 

Polska poezja na naszej stronie i w serwisie Youtube czytana przez najlepszych polskich aktorów

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Zapomniane pocałunki

 

Kto liczy nasze pocałunki,

kto na nie zważa?

Ludzie mają troski i sprawunki,

Bóg światy stwarza…

Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo

spada na dno naszych dusz

jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż…

Tam leżą i ciasno zduszone na sobie

słodkim olejkiem się pocą,

który rozpachnia się w nas każdą nocą

i każdym ranem,

i życia zwykłego jesienne ubóstwo

czyni róż krajem, perskim Gulistanem.

Kto nasze pocałunki liczy?

Kto na nie zważa?

Bóg światy stwarza,

nie zapisuje w księgach słodyczy…

Interpretacja

W Polsce znane są trzy rodzaje pocałunków. Pierwsze z nich to pocałunki powitania i życzliwości, wymieniają je między sobą znajomi, przyjaciele, członkowie rodziny, całując się w policzki. Drugie to pocałunki powitania i szacunku. Znamy je dzisiaj tylko z sytuacji, w których mężczyzna całuje kobiecą dłoń, choć jeszcze przed ostatnią wojną światową dzieci składały pocałunki na dłoniach swoich rodziców. Istnieje jeszcze trzeci typ pocałunków – pocałunki zakochanych, którym poświęca swój wiersz Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.

Poetka miłości – jak zwie się czasem autorkę Niebieskich migdałów – zaczyna swój erotyk od pytania retorycznego: Kto liczy nasze pocałunki,/ kto na nie zważa?. Na tak postawione pytanie zakochany podmiot stara się sam udzielić odpowiedzi. Stwierdza ironicznie, że zarówno inni ludzie jak i Bóg nie interesują się czułościami dwojga kochających się osób. Mało tego, nawet sami kochankowie zapominają o ich mnóstwie. Kobiecy podmiot jest jednak pewien, że choć zakochani pozornie nie przykładają wagi do pocałunków, to gdzieś na dnie ich dusz, każde muśnięcie warg pozostawia ślad. W wierszu Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej pocałunki zostają porównane do płatków róż, z których tworzy się aromatyczne olejki:

Tam leżą i ciasno zduszone na sobie

słodkim olejkiem się pocą,

który rozpachnia się w nas każdą nocą

i każdym ranem,

i życia zwykłego jesienne ubóstwo

czyni róż krajem, perskim Gulistanem.

W ten oryginalny sposób podmiot ilustruje oczywistą tezę, że miłość zmienia sposób postrzegania codzienności przez zakochanych. Wiersz zamyka klamra kompozycyjna:

Kto nasze pocałunki liczy?

Kto na nie zważa?

Bóg światy stwarza,

nie zapisuje w księgach słodyczy…

Miłość i związane z nią pocałunki są w utworze Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej czymś niezwykle prywatnym, należą do sfery intymności człowieka, którą nawet wszystkowiedzący Bóg – zajęty ważniejszymi sprawami – się nie interesuje. Jednak z punktu widzenia podmiotu uczucie, jakie zaistniało między nią a ukochanym, jest ważniejsze od spraw boskich i ludzkich. 

Kontakt

Email: fundacja@mochnacki.org

Adres korespondencyjny:
Fundacja im. Maurycego Mochnackiego
ul. Dunajewskiego 6, 31-133 Kraków, tel: 12 422 13 75

Informacje

O Projekcie

Portal polska-poezja.pl jest realizowany przez Fundację imienia Maurycego Mochnackiego. Celem projektu jest przypomnienie wybitnych tekstów poetyckich...
więcej...

Copyrigth © polska-pozja.pl 2015, projekt i wykonanie jwstudio.pl