Polska poezja w sieci

Serwis polska-poezja.pl jest finansowany ze środków Fundacji im. Maurycego Mochnackiego

 

Polska poezja na naszej stronie i w serwisie Youtube czytana przez najlepszych polskich aktorów

Franciszek Karpiński - Duma Lukierdy, czyli Luidgardy

 

Powiejcie, wiatry, od wschodu!

Z wami do mojego rodu

Poślę skargę, obciążaną

Miłością moją skrzywdzoną.

 

Smutna matka w dłoń uderzy,

Nieszczęściu zaraz uwierzy,

Przyśle mi braty obrońcę

I łuków syrbskich tysiące. 

 

Powiejcie, wiatry, od wschodu!

Z wami do mojego rodu

Poślę skargę, obciążoną

Miłością moją skrzywdzoną.

 

Ale stójcie, Syrby mężne!

Hamujcie razy potężne,

Choć mię Przemysław chce zgubić,

Ja go jeszcze wolę lubić. 

 

Ja się tylko żalę na to,

Że moje upływa lato,

Że mię mej młodości zbawił.

On by się może poprawił.

 

Powiejcie, wiatry, od wschodu!

Z wami do mojego rodu

Poślę skargę, obciążoną

Miłością moją skrzywdzoną.

 

Szczęśliwsza wiejska dziewico!

Której miłość tajemnicą,

Nie zna jeszcze serca pana:

I ty, co kochasz, kochana!

 

Ja, króla mężnego żona,

Kochając go, pogardzona.

Gdy mię dojmie rozpacz sroga,

Bluźniąc klnę siebie i Boga.

 

Powiejcie wiatry, od wschodu!

Z wami do mojego rodu

Poślę skargę, obciążoną

Miłością moją skrzywdzoną.

 

Czego błyszczysz, złoto marne?

Wszystko w oczach moich czarne:

Ten lud przede mną schylony,

I te Przemysława trony.

 

Obejrzyj się, mężu twardy!

Jeden uśmiech, a mniej wzgardy

Wróci szczęściu postać własną,

Da wszystkiemu barwę jasną.

 

Powiejcie, wiatry, od wschodu!

Z wami do mojego rodu

Poślę skargę, obciążoną

Miłością moją skrzywdzoną.

 

Ale on nieubłagany!...

Pójdę do matki kochanej,

Pójdę choć w jednej koszuli:

Ona mię w smutku utuli. 

 

Przechodząc lasów tajniki,

Może litościwszy dziki

Zwierz mi życia nie uszkodzi,

Na które srogi mąż godzi.

Powiejcie, wiatry, od wschodu!

 

Z wami do mojego rodu

Poślę skargę, obciążoną

Miłością moją skrzywdzoną.

Gdzież mię ślepa miłość niesie?

 

Ona mię zbłąka po lesie.

Fałszywe ścieżki poradzi

I tu mię nazad sprowadzi?

Żebym zgon mój nieszczęśliwy,

 

Widziała, jak popędliwy

Uderzy hartowną strzałą

W serce, które go kochało.

 

Powiejcie, wiatry, od wschodu!

Z wami do mojego rodu

Poślę skargę, obciążoną

Miłością moją skrzywdzoną. 

Kontakt

Email: fundacja@mochnacki.org

Adres korespondencyjny:
Fundacja im. Maurycego Mochnackiego
ul. Dunajewskiego 6, 31-133 Kraków, tel: 12 422 13 75

Informacje

O Projekcie

Portal polska-poezja.pl jest realizowany przez Fundację imienia Maurycego Mochnackiego. Celem projektu jest przypomnienie wybitnych tekstów poetyckich...
więcej...

Copyrigth © polska-pozja.pl 2015, projekt i wykonanie Studio graficzne Kraków