Polska poezja w sieci

Serwis polska-poezja.pl jest finansowany ze środków Fundacji im. Maurycego Mochnackiego

 

Polska poezja na naszej stronie i w serwisie Youtube czytana przez najlepszych polskich aktorów

Juliusz Słowacki - Pogrzeb kapitana Meyznera

 

Wzięliśmy biedną trumnę ze szpitalu,

Do żebrackiego mieli rzucić dołu.

Ani łzy jednej matczynego żalu,

Ani grobowca nad garstką popiołu.

Wczora był pełny młodości i siły – 

Jutro nie będzie nawet – i mogiły.

 

Gdyby przynajmniej przy rycerskiej śpiewce

Karabin jemu pod głowę żołnierski!

Ten sam karabin, w którym na panewce

Kurzy się jeszcze wystrzał Belwederski,

Gdyby miecz w sercu lub śmiertelna kula –

Lecz nie! – szpitalne łoże i koszula.

 

Czy on pomyślał? tej nocy błękitów,

Gdy Polska cała w twardej zbroi szczękła?

Gdy leżał smętny w trumnie Karmelitów,

A trumna w chwili zmartwychwstalnej pękła?

Gdy swój karabin przyciskał do łona? – 

Czy on pomyślał wtenczas – że tak skona!

 

Dziś przyszedł chciwy jałmużny odźwierny,

I przyszły wiedmy, które trupów strzegą,

I otworzyli nam dom miłosierny,

I rzekli: „Brata poznajcie waszego – 

Czy ten sam, który wczora się po świecie

Kołatał z wami? – Czy go poznajecie?”

 

I płachtę z głowy mu szpitalną zdjęto

Nożem pośmiertnych rzeźników czerwoną.

Źrennicę trzymał na blask odemkniętą,

Ale od braci miał twarz odwróconą.

Więceśmy rzekli wiedmom... by zawarły

Trumnę – bo to jest nasz brat – ten umarły.

 

I przeraziła nas wszystkich ta nędza.

A jeden z młodszych spytał: „Gdzież go złożą?”

Odpowiedziała mu szpitalna jędza:

„W święconej ziemi; gdzie przez miłość Bożą

Kładziemy poczet nasz umarłych tłumny,

W jeden ogromny dół – na trumnach trumny”.

 

Więc ów młodzieniec, męki czując szczere,

Wydobył złoty jeden pieniądz drobny

I rzekł: „Zaśpiewać nad nim Miserere,

Niechaj ogródek ma i krzyż osobny”.

Zamilkł – a myśmy pochylili głowy

Łzy i grosz sypiąc na talerz cynowy.

 

Niech ma ogródek – i niech się przed Panem

Pochwali tym, co krzyż na grobie gada:

Że był w dziewiątym pułku kapitanem,

Że go słuchała rycerzy gromada,

A dziś ojczyźnie jest niczym nie dłużny – 

Chociaż osobny ma kurhan z jałmużny.

 

Ale Ty Boże! który z wysokości

Strzały Twe rzucasz na kraju obrońce,

Błagamy Ciebie, przez tę garstkę kości!

Zapal przynajmniej na śmierć naszą – słońce!

Niechaj dzień wyjdzie z jasnej niebios bramy! – 

Niechaj nas przecie widzą – gdy konamy! –  

Kontakt

Email: fundacja@mochnacki.org

Adres korespondencyjny:
Fundacja im. Maurycego Mochnackiego
ul. Dunajewskiego 6, 31-133 Kraków, tel: 12 422 13 75

Informacje

O Projekcie

Portal polska-poezja.pl jest realizowany przez Fundację imienia Maurycego Mochnackiego. Celem projektu jest przypomnienie wybitnych tekstów poetyckich...
więcej...

Copyrigth © polska-pozja.pl 2015, projekt i wykonanie jwstudio.pl