Polska poezja w sieci

Serwis polska-poezja.pl jest finansowany ze środków Fundacji im. Maurycego Mochnackiego

 

Polska poezja na naszej stronie i w serwisie Youtube czytana przez najlepszych polskich aktorów

Daniel Naborowski - Krótkość żywota

 

Godzina za godziną niepojęcie chodzi:

Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi.

Krótka rozprawa: jutro – coś dziś jest, nie będziesz,

A żeś był, nieboszczyka imienia nabędziesz;

Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt – żywot ludzki słynie.

Słońce więcej nie wschodzi to, które raz minie, 

Kołem niehamowanym lotny czas uchodzi,

Z którego spadł niejeden, co na starość godzi. 

Wtenczas, kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże;

Między śmiercią, rodzeniem byt nasz, ledwie może 

Nazwan być czwartą częścią mgnienia; wielom była 

Kolebka grobem, wielom matka ich mogiła.

Interpretacja

Utwór Daniela Naborowskiego pt. Krótkość żywota poraża swoim celnym, trafiającym w samo sedno problemu językiem. Choć poeta porusza temat wykorzystywany w literaturze i sztuce od starożytności, a być może od narodzin kultury w ogóle – przemijanie, upływ czasu, to materia słowna, którą wykorzystuje, zdaje się być wyjątkowo trafna. Już pierwszy wers ukazuje główną oś, na której został zbudowany cały utwór „Godzina za godziną niepojęcie chodzi”. Fraza ta wyraża nie tylko upływ czasu, którego nie można zatrzymać, wobec którego człowiek czuje się bezradny (motyw ten pojawi się również w wersie „Kołem niehamowanym lotny czas uchodzi”), ale także wskazuje na fakt, iż proces ten przekracza niejako percepcję człowieka, jego sposób patrzenia na świat. O ile wszystkie zachodzące w nim zmiany dadzą się bardziej lub mniej wyjaśnić, o tyle koniec egzystencji ziemskiej, pojawianie się i umieranie poszczególnych jednostek, rodów czy całych pokoleń („Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi”) wydaje się kwestią, która zaburza ludzką, przywiązaną do codziennych spraw optykę.

Wiersz Naborowskiego wydaje się być stworzony na zasadzie powiązanych ze sobą złotych myśli wyrażających lęk przed zbliżającym się końcem żywota: „Krótka rozprawa: jutro - coś dziś jest, nie będziesz”. Nieuchronność upływu czasu, która dotyczy każdego bez wyjątku, najdobitniej wyraża się chyba w wersie: „(...) kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże”. W apostrofie tej podmiot ujawnia swój współczujący stosunek do każdego człowieka (również siebie samego), o którym mówi – niebożę, traktując go jako istotę słabą, niemającą wpływu na długość swojego życia. Samo zaś bytowanie określa za pomocą ciągu wyrazów, które w sugestywny sposób zwracają uwagę na jego nietrwały, efemeryczny charakter: „Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt”. Tytułowy „żywot” rozpięty między przychodzeniem na świat a umieraniem wydaje się tak krótkotrwały i niezauważalny w stosunku do „życia ludzkości”, że przypomina „czwartą częścią mgnienia” oka. Utwór kończy się zaskakująca pointą stworzoną na zasadzie oksymoronicznego zestawienia wyrazów, w której podmiot stwierdza, że nie wszyscy mieli możliwość wykorzystania danego im czasu, bowiem: „(…) wielom była kolebka grobem, wielom matka ich mogiła”.

 

Kontakt

Email: fundacja@mochnacki.org

Adres korespondencyjny:
Fundacja im. Maurycego Mochnackiego
ul. Dunajewskiego 6, 31-133 Kraków, tel: 12 422 13 75

Informacje

O Projekcie

Portal polska-poezja.pl jest realizowany przez Fundację imienia Maurycego Mochnackiego. Celem projektu jest przypomnienie wybitnych tekstów poetyckich...
więcej...

Copyrigth © polska-pozja.pl 2015, projekt i wykonanie Studio graficzne Kraków