Polska poezja w sieci

Serwis polska-poezja.pl jest finansowany ze środków Fundacji im. Maurycego Mochnackiego

 

Polska poezja na naszej stronie i w serwisie Youtube czytana przez najlepszych polskich aktorów

Juliusz Słowacki - Rozłączenie

 

Rozłączeni – lecz jedno o drugim pamięta;

Pomiędzy nami lata biały gołąb smutku

I nosi ciągłe wieści. Wiem, kiedy w ogródku,

Wiem, kiedy płaczesz w cichej komnacie zamknięta;

 

Wiem, o jakiej godzinie wraca bolu fala,

Wiem, jaka ci rozmowa ludzi łzę wyciska.

Tyś mi widna jak gwiazda, co się tam zapala

I łzę różową leje, i skrą siną błyska.

 

A choć mi teraz ciebie oczyma nie dostać,

Znając twój dom – i drzewa ogrodu, i kwiaty,

Wiem, gdzie malować myślą twe oczy i postać,

Między jakimi drzewy szukać białej szaty.

 

Ale ty próżno będziesz krajobrazy tworzyć,

Osrebrzać je księżycem i promienić świtem:

Nie wiesz, że trzeba niebo zwalić i położyć

Pod oknami, i nazwać jeziora błękitem.

 

Potem jezioro z niebem dzielić na połowę,

W dzień zasłoną gór jasnych, w nocy skał szafirem;

Nie wiesz, jak włosem deszczu skałom wieńczyć głowę,

Jak je widzieć w księżycu odkreślone kirem.

 

Nie wiesz, nad jaką górą wschodzi ta perełka,

Którąm wybrał dla ciebie za gwiazdeczkę-stróża;

Nie wiesz, że gdzieś daleko, aż u gór podnóża,

Za jeziorem – dojrzałem dwa z okien światełka.

 

Przywykłem do nich, kocham te gwiazdy jeziora,

Ciemne mgłą oddalenia, od gwiazd nieba krwawsze,

Dziś je widzę, widziałem zapalone wczora,

Zawsze mi świecą – smutno i blado – lecz zawsze...

 

A ty – wiecznie zagasłaś nad biednym tułaczem;

Lecz choć się nigdy, nigdzie połączyć nie mamy,

Zamilkniemy na chwilę i znów się wołamy

Jak dwa smutne słowiki, co się wabią płaczem.

 

Nad jeziorem Leman, d. 20 lipca 1835 r.

Interpretacja

Poemat Rozłączenie jest jednym z najbardziej znanych wierszy, jakie wyszły spod pióra Juliusza Słowackiego, jednego z „trzech wieszczów” polskiego romantyzmu. Dzięki adnotacji poety wiemy z pewnością, że poemat powstał w Szwajcarii, nad jeziorem Leman w lipcu 1835 r. Słowacki miał wówczas niemal dwadzieścia sześć lat. Miał również świadomość tego, że właśnie mija czwarta rocznica chwili, kiedy opuścił granice ogarniętego powstaniem Królestwa Polskiego i udał się na emigrację.

Już pierwsze słowa wiersza: Rozłączeni – lecz jedno o drugim pamięta utrwalają w nieświadomym czytelniku intuicję, która mogła nasunąć się po lekturze tytułu, że przewodnim tematem poematu jest rozłąka podmiotu z bliską osobą. Znakiem wspomnianej pamięci jest biały gołąb smutku, który nosi ciągłe wieści pomiędzy rozłączonymi. W tej ujmującej metaforze możemy doszukiwać się listów, które wymieniają podmiot i – jak okazuje się w kolejnym wersie – bliska jego sercu kobieta. Dzięki ciągłej korespondencji (a może dzięki nadnaturalnemu związkowi dusz) osoba mówiąca może stwierdzić: Wiem, kiedy w ogródku,/ Wiem, kiedy płaczesz w cichej komnacie zamknięta;/ Wiem o jakiej godzinie wraca bolu fala,/ Wiem, jaka ci rozmowa ludzi łzę wyciska. Podmiot zna nie tylko szczegóły codziennych zajęć ukochanej kobiety, ale także towarzyszące jej cierpienie. Co ciekawe, wieści z listów osoba mówiąca uzupełnia o wspomnienia i grę wyobraźni, co pozwala jej złożyć zapewnienie: A choć mi teraz ciebie oczyma nie dostać,/ Znając twój dom – i drzewa ogrodu, i kwiaty,/ Wiem, gdzie malować myślą twe oczy i postać,/ Między jakimi drzewy szukać białej szaty.

Niestety, pełnia duchowej łączności między podmiotem a adresatką jego lirycznego wyznania realizuje się tylko w jednym kierunku. W przeciwnym nie może już zaistnieć, ponieważ bliska sercu kobieta nie jest w stanie wyobrazić sobie monumentalnego piękna krajobrazu, jaki otacza osobę mówiącą: Ale ty próżno będziesz krajobrazy tworzyć,/ Osrebrzać je księżycem i promienić świtem:/ Nie wiesz, że trzeba niebo zwalić i położyć/ Pod oknami, i nazwać jeziora błękitem. W kolejnych zdaniach, które rozpoczynają się od dobitnego Nie wiesz i kontrastują z wcześniejszym Wiem podmiotu, pobrzmiewa nuta wyrzutu, ale można w nich jednocześnie dostrzec pragnienie opisu niezwykłej przestrzeni, w jakiej przyszło przebywać osobie mówiącej.

Wiersz kończy przygnębiająca konstatacja podmiotu-tułacza, który nie dostrzega szansy na połączenie oddalonych: Lecz choć się nigdy, nigdzie połączyć nie mamy,/ Zamilkniem na chwilę i znów się wołamy/ Jak dwa smutne słowiki, co się wabią płaczem. Poemat rozpoczęty „gołębią korespondencją” spina rozczulająca, „ptasia klamra”, w której dwoje tęskniących za sobą ludzi zostaje porównanych do pary nawołujących się słowików. Badacze nie byli zgodni co do tego, kim była adresatka Rozłączenia. Początkowo wskazywano na Marię Wodzińską, którą poeta był zauroczony w czasie swego pobytu w Genewie. Później przyjęto tezę, że adresatką poematu była ukochana matka poety – Salomea, która przebywała wówczas w dalekim Krzemieńcu.

Kontakt

Email: fundacja@mochnacki.org

Adres korespondencyjny:
Fundacja im. Maurycego Mochnackiego
ul. Dunajewskiego 6, 31-133 Kraków, tel: 12 422 13 75

Informacje

O Projekcie

Portal polska-poezja.pl jest realizowany przez Fundację imienia Maurycego Mochnackiego. Celem projektu jest przypomnienie wybitnych tekstów poetyckich...
więcej...

Copyrigth © polska-pozja.pl 2015, projekt i wykonanie jwstudio.pl