Polska poezja w sieci

Serwis polska-poezja.pl jest finansowany ze środków Fundacji im. Maurycego Mochnackiego

 

Polska poezja na naszej stronie i w serwisie Youtube czytana przez najlepszych polskich aktorów

Jan Kochanowski - Pieśń II z Ksiąg Pierwszych [Serce roście patrząc na te czasy...]

 

Serce roście patrząc na te czasy:

Mało przedtym gołe były lasy,

Śnieg na ziemi wysszej łokcia leżał,

A po rzekach wóz nacięższy zbieżał.

 

Teraz drzewa liście na się wzięły,

Polne łąki pięknie zakwitnęły;

Lody zeszły, a po czystej wodzie

Idą statki i ciosane łodzie.

 

Teraz prawie świat się wszystek śmieje:

Zboża wstały, wiatr zachodny wieje,

Ptacy sobie gniazda omyślają

A przede dniem śpiewać poczynają.

 

Ale to grunt wesela prawego,

Kiedy człowiek sumnienia całego

Ani czuje w sercu żadnej wady –

Przeczby się miał wstydać swojej rady?

 

Temu wina nie trzeba przylewać,

Ani grać na lutni, ani śpiewać;

Będzie wesół, byś chciał, i o wodzie,

Bo się czuje prawie na swobodzie.

 

Ale kogo gryzie mól zakryty,

Nie idzie mu w smak obiad obfity;

Żadna go pieśń, żadny głos nie ruszy,

Wszystko idzie na wiatr mimo uszy.

 

Dobra myśli, której nie przywabi,

Choć kto ściany drogo ujedwabi,

Nie gardź moim chłodnikiem chruścianym,

A bądź ze mną, z trzeźwym i z pijanym! 

Interpretacja

Pieśń II z Ksiąg Pierwszych to utwór rozpoczynający się od słynnej frazy: Serce roście patrząc na te czasy! W trzech pierwszych strofach podmiot liryczny opisuje piękno budzącej się z zimy przyrody. Mówi: Teraz drzewa liście na się wzięły,/ Polne łąki pięknie zakwitnęły(...). Teraz prawie świat się wszystek śmieje,/ Zboża wstały, wiatr zachodny wieje;/ Ptacy sobie gniazda omyślają (...). "Radość świata"nie zawsze jednak przekłada się na poczucie harmonii i spokoju poszczególnych ludzi.

Okazuje się bowiem, że stan emocjonalny zależny jest nie od czynników zewnętrznych, ale od kondycji ludzkiego sumienia. Tylko wtedy, gdy nie ciąży na nim żadne ciężki przewinienie, możliwe jest odczuwanie szczęścia (Ale to grunt wesela prawego,/ Kiedy człowiek sumnienia całego/ Ani czuje w sercu żadnej wady,/ Przeczby się miał wstydać swojej rady). Człowiek taki nie musi korzystać z żadnych używek i zabaw stanowiących surogat prawdziwego szczęścia, jego krótkotrwały odblask (Temu wina nie trzeba przylewać/ Ani grać na lutni, ani śpiewać).

Zupełnie inny jest natomiast stan emocjonalny człowieka, którego gryzie mól zakryty. Nie dostrzega on otaczającego piękna, nie odczuwa przyjemności wypływającej z drobnych, codziennych czynności, pozostaje niewzruszony na na pieśni i kierowane do niego słowa. Jego dusza jest bowiem pogrążona w smutku wynikającym z nieczystego sumienia: Ale kogo gryzie mól zakryty,/ Nie idzie mu w smak obiad obfity;/ Żadna go pieśń, żadny głos nie ruszy,/ Wszystko idzie na wiatr mimo uszy.

Całość kończy refleksja w formie rozbudowanej apostrofy. Mówiący zwraca się bowiem do "dobrej myśli", która - według niego – powinna towarzyszyć człowiekowi zawsze, zarówno w czasie smutku, jak i radości.

Kontakt

Email: fundacja@mochnacki.org

Adres korespondencyjny:
Fundacja im. Maurycego Mochnackiego
ul. Dunajewskiego 6, 31-133 Kraków, tel: 12 422 13 75

Informacje

O Projekcie

Portal polska-poezja.pl jest realizowany przez Fundację imienia Maurycego Mochnackiego. Celem projektu jest przypomnienie wybitnych tekstów poetyckich...
więcej...

Copyrigth © polska-pozja.pl 2015, projekt i wykonanie jwstudio.pl