Polska poezja w sieci

Serwis polska-poezja.pl jest finansowany ze środków Fundacji im. Maurycego Mochnackiego

Mecenas portalu Polska-poezja.pl

Facebook ikona Youtube ikona

 

Polska poezja na naszej stronie i w serwisie Youtube czytana przez najlepszych polskich aktorów

Miło nam przedstawić Państwu zdecydowanie najdłuższe z naszych dotychczasowych nagrań –fragmenty spowiedzi Jacka Soplicy z dziesiątej księgi „Pana Tadeusza” w interpretacji Włodzimierza Nurkowskiego! Zapraszamy na półgodzinną podróż do Soplicowa!


Nagranie znaleźć można pod linkiem:


https://polska-poezja.pl/lista-wierszy/403-adam-mickiewicz-pan-tadeusz-ksiega-x-emigracja-jacek-fragmenty-spowiedz-jacka-soplicy


oraz

https://www.youtube.com/watch?v=89AaXf3cdJw&feature=youtu.be


/fot. https://commons.wikimedia.org/

170. lat temu odszedł Fryderyk Chopin – genialny kompozytor i pianista. Dlatego też dzisiaj przypominamy Państwu słynny poemat Cypriana Kamila Norwida – „Fortepian Chopina” w interpretacji Włodzimierza Nurkowskiego.

Nagranie można znaleźć pod adresem:


https://polska-poezja.pl/lista-wierszy/188-cyprian-kamil-norwid-fortepian-chopina

oraz

https://www.youtube.com/watch?v=2wKGrJnmqZY&feature=emb_title


/fot. culture.pl/

Wczoraj minęła 18. rocznica śmierci Janusza Szpotańskiego, poety, satyryka, krytyka i teoretyka literatury; autora prześmiewczych poematów komicznych, w których z wdziękiem szydził z PRL-owskiej rzeczywistości i prominentnych działaczy PZPR.

W 1951 r. Szpotański został wyrzucony z powodów politycznych ze studiów na Uniwersytecie Warszawskim. W 1964 r. napisał sztukę „Cisi i gęgacze, czyli bal u prezydenta” – utwór będący pamfletem przeciwko rządom Władysława Gomułki. W styczniu 1967 został aresztowany i w 1968 skazany na trzy lata więzienia „za rozpowszechnianie informacji szkodliwych dla interesów państwa”. Gomułka nazwał poetę „człowiekiem o moralności alfonsa”, a jego utwór – „reakcyjnym paszkwilem, ziejącym sadystycznym jadem nienawiści do naszej partii”.
W latach 70 XX w. napisał „Carycę i zwierciadło” – satyryczną wizję dziejów Rosji i ZSRR, przy czym carycą w jego ujęciu był sekretarz generalny KC KPZR Leonid Breżniew.
„Towarzysz Szmaciak” to ironiczna apoteoza Polski Ludowej, dzieło będące kwintesencją jego twórczości.
23 września 2006 został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

/źródło: wikipedia.org/
/fot. https://literat.ug.edu.pl/

Z okazji rocznicy urodzin Tadeusza Różewicza, jednego z najbardziej znanych poetów współczesnych, przypominamy pięć jego wierszy, które nagraliśmy w ramach naszej Audioteki:

„Drzewo” w interpretacji Włodzimierza Nurkowskiego
https://bit.ly/2nvXhnM

„Ocalony” w interpretacji Bolesława Brzozowskiego
https://bit.ly/2VsxlG2

„List do ludożerców” w interpretacji Włodzimierza Nurkowskiego
https://bit.ly/2VtZcWy

„Lament” w interpretacji Bolesława Brzozowskiego
https://bit.ly/35nJssv

„Warkoczyk” w interpretacji Włodzimierza Nurkowskiego
https://bit.ly/33gJgJN

Zachęcamy do słuchania!


/fot. https://commons.wikimedia.org/

Mija 109. rocznica śmierci Marii Konopnickiej – wielkiej polskiej pisarki i poetki!

Maria Stanisława Konopnicka z Wasiłowskich (ps. Jan Sawa i in.) urodziła się 23 maja 1842 r. w Suwałkach jako córka Józefa Wasiłowskiego i Scholastyki z Turskich. W 1849 r. przeniosła się z rodziną do Kalisza. Tam w 1854 r. zmarła matka Marii, a obowiązek wychowania spoczął na barkach ojca. Józef Wasiłowki – prawnik, obrońca w Prokuratorii Generalnej, ale również miłośnik literatury – wychowywał córki w tradycji chrześcijańskiej i patriotycznej. Z domu Maria wyniosła m.in. znajomość Biblii, mistycznych pism Tomasza a Kampis, a także twórczości Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego. Domową edukację uzupełniała w latach 1855-1856 na pensji u sióstr sakramentek w Warszawie. Tam zetknęła się z Elizą Pawłowską, późniejszą Orzeszkową, z którą połączyła ją wieloletnia przyjaźń.

We wrześniu 1862 r. Maria poślubiła Jarosława Konopnickiego herbu Jastrzębiec, starszego od niej o 12 lat. Zamieszkali w Bronowie, a następnie w Gusinie w ówczesnej guberni kaliskiej, gdzie Jarosław zarządzał zaniedbanym majątkiem dóbr rodzinnych. W 1863 r., w obawie przed aresztowaniem, Konopniccy udali się z maleńkim synkiem Tadeuszem na emigrację do Wiednia i Drezna. W powstaniu styczniowym, w bitwie pod Krzywosądzem poległ jedyny brat Marii, Jan Wasiłowski. W drugiej połowie 1864 r., jeszcze przed carską amnestią, Konopniccy wrócili do kraju. Po powrocie Maria poświęca się życiu rodzinnemu. Na świat przychodzą kolejne dzieci, a ona sama zyskuje opinię dobrej matki i gospodyni. Jednak nie wyrzeka się pragnienia samokształcenia i rozwijania pasji literackich, które z czasem doprowadzają do coraz większych nieporozumień z mężem.

Konopnicka debiutowała wierszem „W zimowy poranek” opublikowanym w czasopiśmie „Kaliszanin” w 1870 r. Uznanie przyniósł jej jednak cykl „W górach” (drukowany na łamach „Tygodnika Ilustrowanego” w 1876 r.), który zdobył przychylną recenzję Henryka Sienkiewicza. Ośmielona sukcesami poetka rozstała się z Jarosławem i podjęła decyzję o opuszczeniu Gusina, w 1877 r. przeniosła się z dziećmi do Warszawy. Utrzymywała się z pisania artykułów, prac translatorskich i korepetycji. Zaczęła również uczestniczyć w konspiracyjnych i jawnych akcjach społecznych, które koncentrowały się wokół opieki nad więźniami politycznymi, upowszechniania oświaty wśród warstw niższych, a także praw kobiet.

Kolejne tomy „Poezji” (1881, 1883, 1887, 1896) ugruntowały jej literacką pozycję i zbierały na ogół przychylne recenzje. W twórczości poetyckiej Konopnicka czerpała z tradycji romantycznych. Od romantyków zapożyczyła bowiem przekonanie o wysokim statusie poezji jako wypowiedzi wieszczej czy o poezjotwórczej wartości folkloru. Wiersze przepełnione patriotyzmem (np. „Śpiewnik historyczny”), stylizowane „na swojską nutę” (m.in. cykle „Wieczorne pieśni”, „Na fujarce”, „Z łąk i pól”, „Po rosie”), często mające charakter dydaktyczny bądź okolicznościowy, oparte na sylabizmie bądź sylabotonizmie zdobyły powszechne uznanie.

Konopnicka od początku lat osiemdziesiątych XIX wieku aż do śmierci pisała również utwory prozatorskie. Tworzyła m.in. nowele: „Mendel Gdański” (1890), „Dym” (1890), „Nasza szkapa” (1890), „Miłosierdzie gminy” (1891). Autorka zajmowała się także krytyką literacką, którą uprawiała od roku 1881, początkowo na łamach „Kłosów”, „Świtu”, „Gazety Polskiej”, „Kuriera Warszawskiego”, następnie w wielu innych pismach.

Na 25-lecie pracy pisarskiej (1903) Konopnicka otrzymała w darze narodowym dworek w Żarnowcu koło Krosna na Pogórzu Karpackim. Tam zamieszkała razem z malarką Marią Dulębianką, z którą pozostawała w głębokiej przyjaźni. Razem odbywały podróże do Austrii, Francji, Niemiec, Włoch i Szwajcarii, których klimat służył zdrowiu Konopnickiej.

W 1908 w miesięczniku „Przodownica” Konopnicka opublikowała „Rotę” – najsłynniejszy wiersz poetki, który stanowił punkt kulminacyjny publicystycznej kampanii poetki przeciwko polityce germanizacyjnej w zaborze pruskim.

Maria Konopnicka zmarła 8 października 1910 r. we Lwowie, tam została pochowana na cmentarzu Łyczakowskim w Panteonie Wielkich Lwowian. Jej pogrzeb stał się wielką manifestacją patriotyczną, w której udział wzięło blisko 50 000 osób.

Niestety, mimo bogatej twórczości lirycznej, przekładowej i publicystycznej, w powszechnej świadomości Maria Konopnicka funkcjonuje przede wszystkim jako autorka prozę tworzonej dla dzieci.

/fot. https://commons.wikimedia.org/


278 lat temu, 4 października 1741 r. urodził się Franciszek Karpiński herbu Korab. Przyszedł na świat w Hołoskowie, wsi leżącej niedaleko Otyni – majątku rodu Potockich na Pokuciu (obecnie Ottynia na Ukrainie). Choć wywodził się ze zubożałej rodziny szlacheckiej, odebrał staranne wykształcenie, najpierw w jezuickim kolegium w Stanisławowie, a później na uniwersytecie we Lwowie, gdzie uzyskał tytułu doktora filozofii i nauk wyzwolonych oraz bakałarza teologii. Ukończywszy naukę uniwersytecką, próbował pracy w palestrze lwowskiej, zarabiał również jako guwerner na dworach magnackich, choć już wówczas miał opinię zdolnego poety. W 1770 r. wyjechał do Wiednia, gdzie doskonalił znajomość języków obcych i słuchał wykładów znakomitych przyrodników. Po powrocie do kraju gospodarował na skromnych dzierżawach w Galicji, a w międzyczasie pisał wiersze, które znalazły uznanie w prowincjonalnym środowisku.
Zadebiutował późno, w wieku 40 lat wydał pierwszy tomik wierszy „Zabawki wierszem i przykłady obyczajne” (1780), który zadedykował Adamowi Kazimierzowi Czartoryskiemu. Niedługo potem Czartoryski wezwał go listownie do Warszawy i zaproponował stanowisko sekretarza interesów politycznych. W czasie pobytu w stolicy został przedstawiony królowi i poznał poetów przyszłego kręgu Puław (m.in. Franciszka Dionizego Kniaźnina). Opiekował się również biblioteką Czartoryskich, doprowadził do uporządkowania i oznakowania jej zbiorów. Wydawał także kolejne tomy „Zabawek wierszem i prozą”, w których oprócz wierszy zawarł m.in. teoretyczną rozprawę o poezji sentymentalnej („O wymowie w prozie albo w wierszu”) i liczne przekłady.
Mimo rosnącej popularności zniechęcenie do środowiska magnackiego doprowadziło Karpińskiego do podjęcia decyzji o powrocie do Galicji. Utrzymywał się znowu z dzierżawy różnych majątków i pracy guwernera na dworach magnackich, jednak nie zerwał całkowicie więzi ze stolicą. Karpiński był uczestnikiem obiadów czwartkowych. W 1791 r. otrzymał od Stanisława Augusta Poniatowskiego na pięćdziesięcioletnią dzierżawę wieś Kraśnik w powiecie prużańskim, którą nazwał Karpinem, i tam gospodarował przez parę lat. Wiosną 1792 r. ogłosił zbiór „Pieśni nabożne”, z którego wiele tekstów śpiewanych jest po dziś dzień, m.in. „Pieśń o Narodzeniu Pańskim” („Bóg się rodzi”), „Kiedy ranne wstają zorze”, „Wszystkie nasze dzienne sprawy”.
W 1800 r. został członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. W 1818 nabył wieś Chorowszczyznę, gdzie spisał swój pamiętnik „Historię mego wieku i ludzi, z którymi żyłem”. Zmarł tamże 16 września 1825 roku, a jego grób w kształcie miniaturowej wiejskiej chaty znajduje się na cmentarzu przykościelnym byłego kościoła i klasztoru misjonarzy w Łyskowie na Białorusi.
Franciszka Karpińskiego nazywa się „poetą serca”. Do historii literatury przeszedł bowiem jako twórca nurtu sentymentalnego w liryce polskiej, autor sielanek i wierszy miłosnych („Laura i Filon”, „Rozstanie się Medona”). Zwano go również „śpiewakiem Justyny”, ponieważ adresatką wielu z jego wierszy często była kobieta o tym właśnie imieniu („Przypomnienie dawnej miłości”, „Do Justyny. Tęskność na wiosnę”), choć trzeba mieć świadomość, że imię to było raczej kostiumem, pod którym ukrywały się kolejne wybranki serca poety. Karpiński pozostawał pod wpływem twórczości Rousseau, z którym łączy go postawa nadmiernej czułości, przekonanie o prymacie natury i prawdy nad cywilizacją, sposób odczuwania samotności i wolności. Dzięki niemu „czułość” na gruncie polskim stała się kategorią teoretycznoliteracką.
Należy jednak pamiętać, że Karpiński jest również autorem utworów dramatycznych („Bolesław III”), dum („Duma Lukierdy, czyli Ludgardy”), a także elegii („Pieśń dziada sokalskiego w kordonie cesarskim”, „Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta”), w których daje wyraz swojego patriotyzmu.


/fot. https://commons.wikimedia.org/

Poszerzamy naszą Audiotekę polskiej poezji o kolejne fragmenty „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza! Tym razem prezentujemy:

- fragment z księgi trzeciej, Umizgi („Grzybów było w bród...”) w interpretacji Tadeusza Zięby

Link do nagrania:
https://bit.ly/2OmDWQS

- fragment z księgi trzeciej, Umizgi („U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków...”) w interpretacji Bożeny Adamek

Link do nagrania:
https://bit.ly/335yCWg

- fragment z księgi piątej, Kłótnia („Zosia w porannym stroju i z głową odkrytą...”) w interpretacji Bożeny Adamek i Doroty Godzic-Banaś

Link do nagrania:
https://bit.ly/2AZgSQB

- fragment z księgi szóstej, Zaścianek („Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek”) w interpretacji Doroty Godzic-Banaś

Link do nagrania:
https://bit.ly/2Voq8qD

- fragment z księgi czwartej, Dyplomatyka i łowy (opis matecznika) w interpretacji Doroty Godzic-Banaś

Link do nagrania:
https://bit.ly/2oWzMVg

- fragment z księgi czwartej, Dyplomatyka i łowy (Spór Sagalasówki z Sanguszkówką rozstrzygniony na stronę jednorurki horeszkowskiej) w interpretacji Jerzego Światłonia

Link do nagrania:
https://bit.ly/333T3CQ

Zachęcamy do słuchania!


/fot. https://commons.wikimedia.org/


Zmarłego przed kilkoma dniami Leszka Elektorowicza (1924-2019), którego ciało spoczęło dzisiaj na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, chcemy pożegnać wierszem o incipicie „Urodziłem się na biegunie nocy...” w interpretacji Bolesława Brzozowskiego, który udało nam się nagrać przed dwoma laty.

Link do nagrania: https://bit.ly/2Irty6Q

Leszek Elektorowicz - ***[Urodziłem się na biegunie nocy ...]


Urodziłem się na biegunie nocy
i barwy dnia mnie rozszarpują
klinga czerwieni
włócznia żółcieni
jaskrawy złoty nóż
I tylko błękit co w szarość się przemienia
ponad siebie mnie wznosi
do krainy cienia
A to jest właśnie noc
ciemnopromienna
cicha jak niebo
i tylko we mnie tętniąca
gorącą krwią skupienia
Nie odchodź nocy
w trupi blask świtania
ja nie dla dnia
jasność kamienuje mnie
znikają anieli
w warkocie bezbożnym
szarpią kły spojrzeń
tną żyletki słów
i milknie we mnie duch
Ja nie dla dnia
urodzony
na biegunie nocy

/fot. portal.arcana.pl/

Ze smutkiem przyjęliśmy dzisiejszą wiadomość o śmierci Leszka Elektorowicza – poety, prozaika, tłumacza, eseisty, a przede wszystkim szlachetnego i prawego człowieka. Pogrzeb Autora odbędzie się we wtorek, 24 września o godz. 11.00 na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Leszek Elektorowicz urodził się 29 maja 1924 roku we Lwowie jako Lesław Witeszczak. Podczas wojny był żołnierzem Armii Krajowej oraz karmicielem wszy w Instytucie Badań nad Tyfusem Plamistym i Wirusami prof. Rudolfa Weigla. Maturę zdał na tajnych kompletach. Absolwent filologii angielskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Debiutował w 1947 roku w ,,Dzienniku Literackim”. Pseudonim Leszek Elektorowicz nawiązuje do nazwiska panieńskiego matki.

W latach 1950-1956 zrezygnował z publikowania w proteście przeciwko socrealizmowi. Od 1957 r. związany był z ,,Życiem Literackim”, skąd został wyrzucony w 1971 po krytyce Władysława Machejka. Za podpisanie listu w obronie robotników po strajkach w Radomiu 76’ został usunięty z funkcji kierownika literackiego Teatru ,,Bagatela” w Krakowie.

Współtworzył magazyn literacki ,,Pismo” (1981-1983). W okresie stanu wojennego jego utwory były objęte zakazem druku. Jeden z założycieli Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Prowadził wykłady o poezji polskiej na uniwersytetach amerykańskich – min. w Iowa, Berkeley, Chapel Hill w Północnej Karolinie, Teksasie i innych.

Członek Kapituły Medalu ,,Niezłomnym w słowie”. W 1999 otrzymał Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zaś w roku 2009 Złoty Medal ,,Gloria Artis”. Był bliskim przyjacielem Zbigniewa Herberta, z którym znał się od dzieciństwa.
Autor wielu tomów poetyckich, m.in. ,,Świat niestworzony” (1957), ,,Kontury” (1962), ,,Całe kłamstwo świata” (1983), ,,Czasy i chwile” (1998), ,,Juwenilia i senilia” (2013) oraz ,,Rąbek Królestwa” (2016), ,,Ścieżka do Królestwa" (2019)
Powieści: ,,Gwiazdy drwiące” (1974), ,,W lochu Ferrary” (1980).
Zbiory opowiadań, m.in. : ,,Przechadzki Sylena” (1971), ,,Przeklęty Teatr” (1977), ,,Mieć szczęście” (2009).
A także zbiory szkiców i esejów: ,,Zwierciadło w okruchach” (1966), ,,Z Londynu do Teksasu i dalej” (1970), ,,Motywy zachodnie” (1973), ,,Anglosaskie muzy” (1995).
/fot. instytutksiazki.pl/

Poszerzamy naszą Audiotekę polskiej poezji o kolejne fragmenty „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza! Tym razem prezentujemy słynny fragmenty z księgi czwartej, znany powszechnie jako Koncert Wojskiego, w interpretacji Włodzimierza Nurkowskiego:

Link do nagrania:
Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz, Księga czwarta, Dyplomatyka i łowy (fragment, "Koncert Wojskiego")

Zachęcamy do słuchania!


/fot. https://commons.wikimedia.org/

Z okazji rocznicy urodzin Juliana Tuwima, jednego z najpopularniejszych polskich poetów, przypominamy cztery jego wiersze, które nagraliśmy w ramach naszej Audioteki:

- „Odyseusz” w interpretacji Bolesława Brzozowskiego
https://bit.ly/31RzL3E

- „Przy okrągłym stole” w interpretacji Ewy Kolasińskiej-Szramel
https://bit.ly/2Vgni7b

- „Rzecz Czarnoleska” w interpretacji Gabrieli Oberbek
https://bit.ly/2Vgq3Fo

- „Strofy o późnym lecie” w interpretacji Stefana Szramela
https://bit.ly/2AL2vyS

Zachęcamy do słuchania!

/fot. https://commons.wikimedia.org/

Z okazji rocznicy urodzin Adama Asnyka, poety, publicysty, członka Rządu Narodowego w czasie powstania styczniowego, przypominamy trzy jego wiersze, które nagraliśmy w ramach naszej Audioteki:

„Daremne żale” w interpretacji Rafała Szumery
https://bit.ly/2AL7aAX 

„Do młodych” w interpretacji Tadeusza Zięby
https://bit.ly/2Mh5LaD

„Między nami nic nie było” w interpretacji Sławomira Maciejewskiego
https://bit.ly/2AIr1AX

Zachęcamy do słuchania!


/fot. https://commons.wikimedia.org/

W bombardowaniu Lublina osiemdziesiąt lat temu zginął Józef Czechowicz, jeden z najwybitniejszych poetów dwudziestolecia międzywojennego.

Józef Czechowicz (pseud. Henryk Zasławski, Józef Surmacz, Zygmunt Klimuntowicz) urodził się 15 marca 1903 roku w Lublinie. Naukę rozpoczął jako dziesięciolatek w rosyjskojęzycznej szkole elementarnej, jednak dzięki staraniom matki i rodzeństwa umiał już czytać i pisać po polsku. Kiedy w 1915 r. Lublin zajęli Austriacy młody Czechowicz przeniósł się do nowo utworzonej pierwszej powszechnej szkoły polskiej, którą ukończył z wyróżnieniem. Naukę w czteroletnim Seminarium Nauczycielskim przerwała wojna polsko-bolszewicka, w której Czechowicz wziął udział jako ochotnik. Po ukończeniu Seminarium pracował jako nauczyciel w Brasławiu i Słobódce. W 1922 powrócił do Lublina, ukończył roczny Wyższy Kurs Nauczycielski i rozpoczął pracę we Włodzimierzu Wołyńskim.

Dwudziestoletni Czechowicz zaangażował się w życie literackie poprzez udział w grupie poetyckiej „Lucyfer”, z którą współtworzył czasopismo literackie „Reflektor”. Na łamach tego pisma debiutował „Opowieścią o papierowej koronie”, a w 1927 r. w Bibliotece „Reflektora” ukazał się drukiem pierwszy tomik utworów poety pt. „Kamień”. Został on wysoko oceniony przez krytykę. W latach 1925-1927 Czechowicz był kierownikiem Lubelskiej Szkoły Specjalnej. Następnie studiował w Instytucie Pedagogiki Specjalnej w Warszawie i pracował równocześnie w Instytucie dla Głuchoniemych i Ociemniałych. W tym czasie nawiązał współpracę z grupą poetycką „Kwadryga”.

Po powrocie do Lublina został redaktorem dodatku literackiego do „Ziemi Lubelskiej”. Od 1928 do 1935 publikował w miesięczniku „Droga”. Po wydaniu w 1930 r. tomu pt. „Dzień jak co dzień” otrzymał stypendium Funduszu Kultury Narodowej na wyjazd do Paryża. Niestety z powodu złego stanu zdrowia (choroba oczu) wkrótce po wyjeździe musiał powrócić do kraju. Nie podjął już pracy nauczycielskiej.

W latach 30. współpracował z wieloma pismami m.in. „Ziemią Lubelską”, dwutygodnikiem „Zet”, „Płomieniem”, „Płomyczkiem”, „Głosem Nauczycielskim”, „Pionem”, „Kameą”, „Miesięcznikiem Literatury i Sztuki” .

We wrześniu 1933 przeniósł się do Warszawy i podjął pracę w centrali wydawnictwa Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP). Od 1934 do 1939 pozostawał redaktorem naczelnym miesięcznika „Promień Słońca”. W 1936 na skutek oskarżeń o niemoralny tryb życia został zmuszony do rezygnacji z pracy w ZNP. W latach 1937-1939 współpracował z miesięcznikiem „Zwierciadło”, w 1938 wraz z Ludwikiem Fryde założył kwartalnik artystyczny „Pióro”. W 1939 pracował w dziale literackim Polskiego Radia, dla którego napisał wiele słuchowisk.

Po wybuchu II wojny światowej powrócił do rodzinnego Lublina wraz z ewakuującymi się pracownikami radia. Zginął 9 września 1939 r. pod gruzami kamienicy podczas bombardowania Lublina, zaledwie kilkaset metrów od domu rodzinnego, w okolicznościach łudząco przypominających śmierć podmiotu lirycznego w wierszu „Żal”.

Czechowicz uważany jest za jednego z najbardziej oryginalnych i indywidualnych poetów swego okresu. Choć bliżej mu było do programu Awangardy Krakowskiej niż do „programowej bezprogramowości” Skamandra, to zachował niezależność wobec obu wielkich obozów poetyckich dwudziestolecia międzywojennego, dlatego też bywa zaliczany do nurtu nazwanego „poezją trzeciego wyrazu”.

W jego twórczości poetyckiej z łatwością można odnaleźć elementy dwóch nurtów: sielankowo-arkadyjskiego i katastroficznego. Pierwszy uwidacznia się wyraźnie w wierszach poświęconych pejzażowi wiejskiemu (np. „Na wsi”), Lublinowi (tomik „Stare kamienie”) czy matce. Drugi charakteryzuje się obsesją śmierci (np. „ballada z tamtej strony”), wojennymi obrazami, egzystencjalnym lękiem i przekonaniem o zbliżającej się katastrofie. Czechowicz chętnie korzysta z symbolu jako środka wypowiedzi poetyckiej, wykorzystuje romantyczne inspiracje, folklor, oniryczne wizje. W warstwie formalnej jego poezja cechuje się uproszczoną i rozluźnioną składnią, całkowitą rezygnacją z interpunkcji i dużych liter. Jest jednak niesłychanie muzyczna dzięki zastosowanym instrumentacjom zgłoskowym.

Poszerzamy naszą Audiotekę polskiej poezji o kolejne fragmenty „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza! Tym razem prezentujemy dwa słynne fragmenty z księgi drugiej:
- „Kto z nas tych lat nie pomni, gdy, młode pacholę…” w interpretacji Tadeusza Zięby

Link do nagrania:
https://bit.ly/2OnS1h2

- „Ostatni z dworzan opowiada historię ostatniego z Horeszków” w interpretacji Włodzimierza Nurkowskiego i Jerzego Światłonia

Link do nagrania:
https://bit.ly/33hgKbh


/fot. https://commons.wikimedia.org/

210 lat temu, 4 września 1809 r. w Krzemieńcu na Wołyniu urodził się Juliusz Słowacki. Przyszedł na świat jako jedyne dziecko Salomei z Januszowskich i Euzebiusza Słowackiego, nauczyciela wymowy w Liceum Krzemienieckim, a potem profesora literatury polskiej Uniwersytetu Wileńskiego. Już od najmłodszych lat Juliusz obracał się w kręgu elity intelektualnej Krzemieńca i Wilna, uczestniczył w życiu salonu literackiego prowadzonego przez Salomeę, a po ojcu odziedziczył zamiłowanie do literatury i talent pisarski. Młodość Słowackiego znaczona była uczuciem platonicznej miłości do Ludwiki, córki profesora Jędrzeja Śniadeckiego oraz przyjaźnią z Ludwikiem Spitznaglem, zdolnym orientalistą, który niespodziewanie popełnił samobójstwo. Poeta przeżywszy głęboko jego śmierć, napisał „Godzinę myśli” (1833), w której stworzył duchowy portret przyjaciela. Po zakończeniu studiów prawniczych w Wilnie objął w 1829 r. posadę w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu w Warszawie, a rok później opublikował swój pierwszy utwór – powieść poetycką „Hugo”.

Schyłek roku 1830 uczynił Słowackiego bardem powstania listopadowego, a trzy jego wiersze – „Hymn”, „Kulig”, „Oda do wolności” – przyniosły mu sławę i przychylność patriotycznie usposobionej publiczności. Jako jedyny z grona wielkich romantyków polskich mógł na własne oczy oglądać wybuch narodowego zrywu niepodległościowego. Słowacki nie wstąpił jednak do wojska, ale z polecenia księcia Czartoryskiego udał się z misją dyplomatyczną do Paryża i Londynu, chociaż dręczyło go ustawicznie poczucie winy z powodu opuszczenia walczącego narodu. Poeta nie powrócił już nigdy do kraju. Osiadł w Paryżu i poświęcił się twórczości literackiej. W roku 1832 opublikował dwa pierwsze tomiki „Poezji”, składające się z powieści poetyckich i dwóch dramatów („Mindowe” i „Maria Stuart”), które nie przyniosły mu jednak oczekiwanej sławy, wręcz przeciwnie, spotkały się z obojętnością. Wpłynęła na to niewątpliwie sytuacja polskich emigrantów przeżywających wciąż narodową żałobę po upadku powstania listopadowego oraz kult osoby wieszcza – Adama Mickiewicza, którego „Dziady” cz. III oraz „Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego” wyznaczyły obowiązujące wzorce polskiej literatury narodowej. Słowacki nie chciał się im jednak podporządkowywać, lecz pragnął iść własną drogą twórczą, walczyć o swą niezależność artystyczną i uznanie czytelników. Kroplą przelewającą czarę goryczy była obraza matki Słowackiego przez Mickiewicza, który pod postacią Doktora sportretował w III cz. „Dziadów” ojczyma poety, przedstawiając go jako zausznika senatora Nowosilcowa. Jedyną słuszną decyzją w tej sytuacji było opuszczenie Paryża. Poeta udał się do Genewy, gdzie przebywał w latach 1832-1835.

Twórczości artystycznej sprzyjało obcowanie z dziewiczą przyrodą Alp, przyjazna atmosfera pensjonatu Eglantyny Pattey oraz znajomość z panną Marią Wodzińską – sympatią poety. Powstały wówczas dramaty „Horsztyński” i „Balladyna”, a za arcydzieło okresu genewskiego uznać należy „Kordiana” – romantyczny dramat polityczny, zrodzony z bolesnych doświadczeń powstania listopadowego. W lutym 1836 roku Słowacki wyjechał do Rzymu, gdzie poznał Zygmunta Krasińskiego, a następnie udał się w podróż na Wschód – do Grecji, Egiptu i Palestyny, w której spędził noc u grobu Chrystusa i zamieszkiwał przez 40 dni w klasztorze mnichów ormiańskich Betcheszban. Owocami literackimi tego orientalnego wojażu były: poemat dygresyjny „Podróż do ziemi świętej z Neapolu” (1836-1839), poemat prozą „Anhelli” (wyd. 1838), listy poetyckie i przejmujące liryki (w tym najsłynniejszy „Smutno mi Boże…”). Następny etap biografii poety wyznaczyła Florencja, gdzie stworzył „Poema Piasta Dantyszka herbu Leliwa o piekle” oraz „Ojca zadżumionych” i „Wacława”, które wraz z utworem „W Szwajcarii” (powstałym we Włoszech) złożyły się na tom „Trzy poemata”. Słowacki jako twórca już dojrzały o własnym dorobku i oryginalnym warsztacie artystycznym powrócił do Paryża w grudniu 1838 r. Nowy etap jego biografii przyniósł dramaty: „Beatrix Cenci”, „Mazepę” (wyd. 1840) i „Lilię Wenedę” (wyd. 1840), a także publikację wcześniej powstałych utworów. Słowacki był jednak nadal nierozumiany, marginalizowany w życiu literackim, a jego twórczość spotykała się już nie tyle z obojętnością, co z otwartą niechęcią, a nawet wrogością krytyki. Zwycięstwo w walce o powszechne uznanie i miejsce na literackim Parnasie przyniósł mu rok 1841, kiedy zatryumfował jako autor poematu dygresyjnego pt. „Beniowski” (pieśni I-V). A jest to, jak określiła go Alina Witkowska, „poemat pożegnań – spraw, ludzi, postaw, poetyk, jest też poematem polemik” – z krytykami, wreszcie w finale pieśni V »z dawnym Bogiem« polskiego Parnasu, z Mickiewiczem. Utwór ten zamyka pewien etap twórczości Słowackiego oparty na kulcie romantycznego indywidualizmu, oznacza pożegnanie z typem bohatera bajronicznego – samotnego buntownika wchodzącego w konflikt ze światem i za wszelką cenę broniącego swej niezależności i prawa do szczęścia. „Beniowski”, przesycony żywiołem polemicznym, ironią romantyczną, manifestujący wirtuozerię słowa i myśli autora, a więc jego geniusz literacki, nie przynosił jednak nowego, pozytywnego programu literackiego.

Impulsem do przemian światopoglądowych i artystycznych stanie się dopiero spotkanie z Andrzejem Towiańskim (12 lipca 1842 r.), mistrzem duchowym Koła Sprawy Bożej, którego filozofia zafascynuje Słowackiego i skieruje jego myśl na nowe tory. Tak rozpoczyna się nowy mistyczny okres jego twórczości, który przynosi przekład „Księcia Niezłomnego” Calderona (wyd. 1844) oraz dramaty: „Ksiądz Marek” (wyd. 1843), „Sen Srebrny Salomei” (wyd. 1844), „Samuela Zborowskiego” i „Fantazego” (prawd. 1843). Kolejny przełom w biografii poety inicjuje jego pobyt leczniczy w Pornic nad oceanem. Tu też rodzi się jego filozofia genezyjska, której literackim wykładem stają się poemat-modlitwa „Genezis z Ducha” oraz poemat epicki „Król-Duch” – dzieło monumentalne, nieukończone, nad którym pracował do końca swych dni. Słowacki zmarł w Paryżu 3 kwietnia 1849 roku, prawdopodobnie na gruźlicę. Pochowany został na paryskim cmentarzu Montmarte, ale jego prochy spoczęły na Wawelu w 1927 r. 

/fot. https://commons.wikimedia.org/

Z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej przypominamy wiersz Władysława Broniewskiego, który wspaniale oddaje atmosferę tamtego września sprzed lat. Nie zapominajmy o wojskowych i cywilnych ofiarach niemieckiej i sowieckiej agresji na Rzeczpospolitą.

Władysław Broniewski
„Żołnierz polski”

Ze spuszczoną głową, powoli
idzie żołnierz z niemieckiej niewoli.

Dudnią drogi, ciągną obce wojska,
a nad nimi złota jesień polska.

Usiadł żołnierz pod brzozą u drogi,
opatruje obolałe nogi.

Jego pułk rozbili pod Rawą,
a on bił się, a on bił się krwawo,

szedł z bagnetem na czołgi żelazne,
ale przeszły, zdeptały na miazgę.

Pod Warszawą dał ostatni wystrzał,
potem szedł. Przez ruiny. Przez zgliszcza.

Jego dom podpalili Niemcy!
A on nie ma broni, on się nie mści...

Hej, ty brzozo, hej, ty brzozo-płaczko,
smutno szumisz nad jego tułaczką,

opłakujesz i armię rozbitą,
i złe losy, i Rzeczpospolitą...

Siedzi żołnierz ze spuszczoną głową,
zasłuchany w tę skargę brzozową,

bez broni, bez orła na czapce,
bezdomny na ziemi-matce.

Kontakt

Email: fundacja@mochnacki.org

Adres korespondencyjny:
Fundacja im. Maurycego Mochnackiego
ul. Dunajewskiego 6, 31-133 Kraków, tel: 12 422 13 75

O Portalu

Portal polska-poezja.pl jest realizowany przez Fundację imienia Maurycego Mochnackiego. Celem projektu jest przypomnienie wybitnych tekstów poetyckich...
więcej...

Copyrigth © polska-pozja.pl 2015, projekt i wykonanie Studio graficzne Kraków